sobota, 2 czerwca 2012

POWRÓT W WIELKIM STYLU.

Do końca nie byłam przekonana do tego bloga, jednak po długim czasie dopracowałam go tak żeby w pełni mnie zadowalał :) I jestem! Moje najdłuższe wakacje trwają, czekam z niecierpliwością na wyniki matur i uciekam stąd. Tutaj w Polsce żadnych perspektyw dla młodych ludzi nie ma, dlatego jadę się wzbogacić :) Neony, które teraz urzekają wszystkich swoimi barwami również trafiły do mnie :) Na nudę najlepsze są zakupy, jak dla mnie, oprócz fotografii :) Przy okazji upolowałam w lumpeksie dwie fajne bluzki :) Jedna z nich ombre była moim must have w tym sezonie! :

 szorty - h&m | bluzki - second hand

niedziela, 8 kwietnia 2012

Święta, święta.

Moje obawy związane z dotarciem bucików były niepotrzebne, tak jak chciałam miałam już w piątek :) są cudowne, i wygodne, fotorelacja poniżej. A tymczasem idę dalej czytać moją "dziewczynę z zapałkami" i powoli będę się szykować na dzisiejsze wieczorne szaleństwo! :) WESOŁYCH ŚWIĄT!

Buty - czasnabuty

piątek, 6 kwietnia 2012

Dziewczyna z zapałkami.

Kończąc swoją pracę maturalną dodatkowo została mi do przeczytania książka Anny Janko "Dziewczyna z zapałkami" - jestem w połowie, ale wciąga niesamowicie i niesamowicie jest napisana. Ciężko jest ją dostać, ja w swoim mieście i różnych innych przeszukałam wszystkie biblioteki, księgarnie i nigdzie nie było, co ciekawe wszyscy pytali mnie czy nie pomyliłam tytułu z "dziewczynką z zapałkami" :) Aczkolwiek, mimo wszystkich trudów w końcu udało się (szef jednej z księgarni mi zamówił) i gorąco polecam. Z niecierpliwością czekam na dwie paczki, które prawdopodobnie dzisiaj mają do mnie dotrzeć. Jedna to buciki, druga kosmetyki. Już się nie mogę doczekać.  
 Dzisiaj moi rodzice obchodzą 21 rocznice ślubu - mamo, tato, wszystkiego co najlepszego i jeszcze więcej :*

środa, 4 kwietnia 2012

WIOSNA! - cieplejszy wieje wiatr :)

Uwielbiam wiosnę. Uwielbiam kiedy mogę czytać książkę, równocześnie ciesząc się ciepłymi promieniami słoneczka i nie obawiając się o to, że moje ręce zmarzną. Co za tym wszystkim idzie? Generalny przegląd szafy i jej odświeżenie. Upatrzyłam sobie buciki na wiosnę/lato, nie mogłam się zdecydować, które wybrać, więc zamówiłam obie pary :) Mam nadzieję, że na święta będę mogła się już nimi pochwalić :)

środa, 21 marca 2012

zacząć ten dzień jakby był moim, pierwszym dniem

Nie mam pojęcia co się dzieje. Ale, ale zaczynam mieć tego naprawdę dosyć. Wczoraj po raz pierwszy poczułam się wolna, całkowicie. Niezależna od nikogo. Tak jak chciałam ja, tak było. Nikt mi nie dyktował i nie rządził. Robiłam wszystko na co miałam ochotę, wreszcie rozmawiałam z kim chciałam. I głośno powiem, że tak powinno być cały czas. Dziś znów zaczęłam w nas wątpić. Ludzie się nie zmieniają, dobrze o tym wiemy. Nie mam co się łudzić, że kiedykolwiek będzie normalnie. Jestem tylko kobietą i jak każda potrzebuje ciepła, zrozumienia i męskiego ramienia. Od Ciebie tego nigdy nie dostałam. 
Więc po co Ola z nim jesteś, po co? 
NIE WIEM. 

sobota, 10 marca 2012

tankowanko

Dwudniowy melanż to zdecydowanie to czego było mi brak. Cisza, święty spokój również. Tygodniowe wyjebanie też pomogło. Sama zmierzyłam się ze sobą, dzięki temu zyskałam niesamowitą siłę, która pozwala mi robić, mówić to czego kiedyś bym się nie odważyła. Walentynki spędzone z moją kochaną, kobiety to SIŁA, zajebista siła. Piątkowo-walentynkowy wypad klasowy na kręgielnie również pozytywny. 


 
Życie się komplikuje, moje serce wariuje. 
Tęskni, potrzebuje, ale już nic nie czuje. 
Chciałabym zaufać, ale już nie umiem.
Boże, poprowadź mnie w tym wszystkim. 
Gubię się.

piątek, 2 marca 2012

if you're a bird, I am a bird

Czuję się tak jakby ktoś rzucił na mnie jakąś pieprzoną klątwę. Jedno za drugim się chrzani. Do tego wszystkiego jeszcze jakby było mało nadwyrężył mi się mięsień szyjny i ból paraliżuje wręcz moje poruszanie się. Czasami z bólu już po prostu śmieję się płacząc. Kołnierz szyjny przydałby się. Marzec szybciutko minie, kwiecień - koniec roku szkolnego. Maj - matury. Cieszę się i nie cieszę. Kurwa, zaczynam się bać, ale tak zajebiście, natłok myśli mnie przeraża. Co jeśli gdzieś w tym wszystkim noga mi się powinie i moje plany szlag trafi? Co wtedy będzie? Nie, nie, nie! Przestaje myśleć w taki sposób. Musi być dobrze, nie ma innego wyjścia! Zawsze dawałam radę, dam i tym razem! :-) 


Coś na polepszenie samopoczucia, orzeszki z toffi <3 pyszne! + odwiedziny mojej małej księżniczki, która przyjechała z torcikiem na moje 19-ste urodziny :*

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Nie mam czasu na marnowanie czasu.

Dawno mnie tu nie było, tylko i wyłącznie z braku czasu. A może i też małego lenia? Dosyć prawdopodobne. Nowy rok za pasem, studniówka też, ferie czas zacząć. Będą one solidne i naukowe. Praca maturalna do napisania, książki do przeczytania, powtórki z polskiego najwyższy czas ogarnąć, matematyka też nie daje o sobie zapomnieć :-) Bardzo intensywnie, pytanie tylko gdzie czas na odpoczynek? Cieszę się, że mogę sobie wreszcie pospać do której chce i nikt ani nic mnie nie budzi, może za wyjątkiem mojego psa, który co ranek też o sobie przypomina :)





piątek, 6 stycznia 2012

Czwartek.

Znowu długi weekend, potrzebuję odpocząć, porządnie się wyspać. Sylwester minął szybciutko, nowy rok - jeden dzień to zdecydowanie za mało żeby wytrzeźwieć i dojść do siebie. Ostatnia noc w roku a my całą prawie się kłóciliśmy. Niedomówienia najgorsza rzecz. Mimo wszystko sylwester był ok
 
             Między nami znów zaiskrzy.. I będzie jak dawniej, zacznijmy od nowa od tych małych rzeczy.