środa, 21 marca 2012

zacząć ten dzień jakby był moim, pierwszym dniem

Nie mam pojęcia co się dzieje. Ale, ale zaczynam mieć tego naprawdę dosyć. Wczoraj po raz pierwszy poczułam się wolna, całkowicie. Niezależna od nikogo. Tak jak chciałam ja, tak było. Nikt mi nie dyktował i nie rządził. Robiłam wszystko na co miałam ochotę, wreszcie rozmawiałam z kim chciałam. I głośno powiem, że tak powinno być cały czas. Dziś znów zaczęłam w nas wątpić. Ludzie się nie zmieniają, dobrze o tym wiemy. Nie mam co się łudzić, że kiedykolwiek będzie normalnie. Jestem tylko kobietą i jak każda potrzebuje ciepła, zrozumienia i męskiego ramienia. Od Ciebie tego nigdy nie dostałam. 
Więc po co Ola z nim jesteś, po co? 
NIE WIEM. 

sobota, 10 marca 2012

tankowanko

Dwudniowy melanż to zdecydowanie to czego było mi brak. Cisza, święty spokój również. Tygodniowe wyjebanie też pomogło. Sama zmierzyłam się ze sobą, dzięki temu zyskałam niesamowitą siłę, która pozwala mi robić, mówić to czego kiedyś bym się nie odważyła. Walentynki spędzone z moją kochaną, kobiety to SIŁA, zajebista siła. Piątkowo-walentynkowy wypad klasowy na kręgielnie również pozytywny. 


 
Życie się komplikuje, moje serce wariuje. 
Tęskni, potrzebuje, ale już nic nie czuje. 
Chciałabym zaufać, ale już nie umiem.
Boże, poprowadź mnie w tym wszystkim. 
Gubię się.

piątek, 2 marca 2012

if you're a bird, I am a bird

Czuję się tak jakby ktoś rzucił na mnie jakąś pieprzoną klątwę. Jedno za drugim się chrzani. Do tego wszystkiego jeszcze jakby było mało nadwyrężył mi się mięsień szyjny i ból paraliżuje wręcz moje poruszanie się. Czasami z bólu już po prostu śmieję się płacząc. Kołnierz szyjny przydałby się. Marzec szybciutko minie, kwiecień - koniec roku szkolnego. Maj - matury. Cieszę się i nie cieszę. Kurwa, zaczynam się bać, ale tak zajebiście, natłok myśli mnie przeraża. Co jeśli gdzieś w tym wszystkim noga mi się powinie i moje plany szlag trafi? Co wtedy będzie? Nie, nie, nie! Przestaje myśleć w taki sposób. Musi być dobrze, nie ma innego wyjścia! Zawsze dawałam radę, dam i tym razem! :-) 


Coś na polepszenie samopoczucia, orzeszki z toffi <3 pyszne! + odwiedziny mojej małej księżniczki, która przyjechała z torcikiem na moje 19-ste urodziny :*