Skaczę z kwiatka na kwiatek i nigdzie nie jest mi dobrze. Wciąż szukam, smakuje, obserwuje. Może tutaj uda mi się zagościć na dłużej i w końcu jakoś sensownie opisać to życie. Może w końcu będzie to moje ulubione miejsce. Na inne rozmyślenia przyjdzie czas. Zmierzę się sama ze sobą, w końcu. Bo do tej pory wszystko sprowadzało się do tego, że MIAŁAM. Radykalne zmiany czas zacząć, nikt tego za mnie nie zrobi, ani mi nie pomoże. Chciałabym Ci kiedyś wszystko powiedzieć, szczerze. W ostateczności mogłoby to być w formie e-booka, bo boję się wydusić z siebie słowa, a przecież zawsze twierdzę, że jestem taka odważna. Kłócimy się czasem tak, że chcemy wziąć rozwód, ale kochamy się jak WARIACI.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz