I'm hopeless. Perfidnie i własnowolnie. To jest głupie, ja sama o tym wiem, wiem, że nic z tego nie będzie, że nic to nie zmieni, ale brnęłam w to przez ten jebany JEDEN dzień. I to właśnie on sprawił, że na Twój widok zaczęło robić mi się gorąco. Miałam ochotę Cie pocałować, tak dla smaku. Zakazane zawsze lepiej smakuje. To jest jak z wódką. W wieku 16-17 lat piło się do usranej śmieci i zawsze było zajebiście, zawsze smakowało. A teraz gdy możesz robić to legalnie, niestety nie chce się. Przez ten wieczór, uwielbiałam na Ciebie patrzeć, uśmiechać się do Ciebie. Mam to pewność, że Ci się podobam, dlatego to jest niezmiernie fajne i kręci. Nawet w drugi dzień świąt nie chciało mi się jechać na imprezę jak dowiedziałam się, że Ciebie już nie będę. Momentalnie mina zrzedła, odechciało mi się. Wyleciała ze mnie radość, która dzięki Tobie nie ginęła, banan na twarzy do odwołania. Ten wieczór był taki cudowny. Zdarza się to raz na rok. RAZ!!!! Kiedy wszyscy są razem. Tak dobrze było mi kiedy mogłam Cię przytulić. Tak zajebiście się czułam gdy wiedziałam, że jesteś blisko. Nie codziennie się słyszy : 'niech tylko ktoś ją ruszy, to zabije'. Te słowa dały mi taką pewność, teraz już wiem.Wiem też, że tak mogę myśleć tylko raz w roku, kiedy jesteś. Bo w chwili obecnej muszę przejść do teraźniejszości. Niestety to boli, najpiękniejsze chwile w życiu trwają najkrócej.
Moja malutka żabka, jest już taka kochana, słodka i piękna :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz